top of page

Support Group

Public·131 members

(FOTBAL<<<<) FC Copenhaga vs Raków Częstochowa în direct 30 august 2023






Nie chodzi o szukanie wymówek, chodzi o pewien dystans oceny – tamten Lech, który odpadł ze Stjarnan, wygrałby pewnie jakieś osiem z dziesięciu meczów przeciw Islandczykom, jedno przegrał, jedno zremisował. Po prostu – trafiły się mecze numer dziewięć i dziesięć. Podobnie teraz, nie mam cienia wątpliwości, że Lech jest zespołem lepszym niż Spartak Trnawa, zespołem, który byłby w stanie więcej osiągnąć w kolejnych meczach, a przede wszystkim – zespołem, który ma przed sobą większą przyszłość. Zwyczajnie – nie wyszło.


FC Copenhagen vs RKS Rakow Czestochowa [LIVE] Score


FC Copenhague - Raków Częstochowa aperçu et pronostics


Fc Copenhagen vs Rakow Czestochowa, 30 August 2023,


Tak, wiem, że to wybór bardzo nieoczywisty na mapie pełnej wszelkich Stjarnanów, Żalgirisów, Irtyszów a nawet Spartaków Trnawa. Ale jednak – moim zdaniem wybór uzasadniony okolicznościami. Dwumecz z Duńczykami w pewnym sensie stanowił bowiem dla nas “okresowy przegląd pojazdu”. Gdy odsiejemy emocje, zwłaszcza gniew oraz wstyd po kompromitujących porażkach z rywalami w oczywisty sposób słabszymi, zauważymy cisnącą się na klawiaturę wymówkę – BO COŚ.


Copenhagen are aiming for back-to-back seasons in the Champions League, while Rakow are hoping to make their debut in Europe's premier club competition. Match preview © Reuters It is fair to say that Copenhagen can count themselves fortunate to have won the first leg in Poland last week, as the visitors managed to register a solitary attempt on target while struggling to get a foothold in the contest. Ultimately, Bogdan Racovitan's ninth-minute own goal proved to be the difference between the two sides in the first leg, despite the hosts creating multiple goalscoring opportunities while enjoying the lion's share of possession.


Rakow Czestochowa v FC Copenhagen LIVE 22. 8. 2023


Rakow vs FC Copenhagen ponturi pariuri 22.08.2023


Rakow Czestochowa v FC Copenhaga LIVE 22. 8. 2023


Wręcz przeciwnie, Raków wspina się po drabinie i na razie nie ma zamiaru zawracać. A na jego drodze staje FC Kopenhaga. Przypomnijmy jeszcze na wszelki wypadek – polskie kluby od sezonu 2016/17, w fazie grupowej Ligi Mistrzów znalazły się raz, w sezonie 2016/17. Poza tym dwa razy zagrały w grupie Ligi Europy, raz w grupie Ligi Konferencji. FC Kopenhaga w tym czasie zagrała w fazie grupowej Champions League dwa razy, czterokrotnie wystąpiła także w fazie pucharowej Ligi Europy bądź Ligi Konferencji. Ćwierćfinał Ligi Europy tuż przed pandemią, domowe remisy z Manchesterem City, Borussią Dortmund i Sevillą w ubiegłym sezonie.


FC Copenhagen x Raków Częstochowa 30/08/2023 UEFA


Zespołu, który rundę później przegrał oba mecze z Bragą, 2:4 i 1:3. W mniejszej skali zresztą Duńczycy z przedmieścia Kopenhagi powtórzyli historię z Pogonią Szczecin, natomiast tutaj obraz nie był już tak druzgocący – również z uwagi na postawę pozostałych polskich zespołów w pucharach. Ale wtedy? To Broendby utkwiło mi w pamięci jako wskaźnik zepsucia rodzimego futbolu. Jeśli nie jesteś w stanie podskoczyć nawet takiemu zespołowi, który kręci się gdzieś między II a IV rundą eliminacji do pucharu pocieszenia, to znaczy, że jest naprawdę źle. Jeśli przychodzi moment weryfikacji i nasza mądrze zbudowana na puchary Lechia nie jest w stanie nawet sapnąć, gdy Broendby wrzuca wyższy bieg – to znaczy, że już powoli Europa znika z horyzontu, bo uciekła nam na ogromny dystans już dziesiątki lat temu.


Tamta Lechia to było trochę finalne dzieło, efekt długich starań, dość konsekwentnego sypania dużej kasy na potrzeby pierwszego zespołu. I to finalne dzieło okazało się być dużo za krótkie na europejskiego… No właśnie, chyba nawet nie średniaka. Na tle tamtej Lechii, Raków jest jeszcze właściwie w powijakach. Ranking szoruje po dnie, ale przede wszystkim – to tak naprawdę dopiero trzeci sezon Rakowa, walczącego o najwyższe laury, trzeci sezon Rakowa, który poznaje smak europejskich pucharów. Chyba nikt, kto obserwuje klub z Częstochowy nie stwierdzi po ostatnim oknie transferowym, że ten projekt już minął swój prime, że moment największej jakości został po prostu przespany, przespany z dala od pucharów.


FC Copenhagen vs Rakow Czestochowa Cote Pariuri


Wręcz przeciwnie, porażka, choć nieznaczna, pociągnęła za sobą zestaw pytań – czy gdyby nie ten rykoszet, czy gdyby nie ten ultra-dokładny VAR, czy gdyby nie kontuzja Jeana Carlosa. Można mnożyć pytania, które sprowadzają się do jednego: czy to zwycięstwo gości nie jest nieco na wyrost? Może niekoniecznie “niezasłużone”, ale jednak, nie do końca oddające przebieg meczu. Bo też co ta Kopenhaga wielkiego stworzyła, poza strzałem z zerowego kąta, który akurat obił jednego z piłkarzy Rakowa. Grabarę w masce? Trochę mało, jak na oczekiwania.


Dla Rakowa Kopenhaga z Grabarą czy Claessonem wydaje się ostatecznym wskaźnikiem mocy, swego rodzaju papierkiem lakmusowym, który ma sprawdzić aktualną siłę klubu. Nawet jeśli Raków odpadnie, wydaje się, że to nie jest oblany test drużyny budowanej pieczołowicie właśnie pod to konkretne wyzwanie – raczej próba generalna, która pokazała pewne błędy, ale i słuszność ogólnych założeń. Sufit a podłoga na przestrzeni ostatnich lat Jednym z moich najbardziej traumatycznych doznań jeśli chodzi o najnowszą historię polskich klubów w europejskich pucharach był dwumecz Lechii Gdańsk z Broendby (ponoć z Kopenhagi, ale nie z samej, więc tym razem powstrzymam się od tradycyjnego nazewnictwa Broendby Kopenhaga).


[WATCHLIVE]UPDATES!]*Raków Częstochowa v FC


Spartak Trnawa, najświeższy – bo trochę brak koncentracji, bo trochę coś się popsuło, gdy Lech wypracował sobie, zdawało się, komfortową przewagę. Stjarnan – bo presja, bo brak doświadczenia. Jakieś kompromitacje Legii – bo jednak okres prób, błędów i wypaczeń, najpierw w wykonaniu trzech właścicieli, potem już tego osamotnionego, który wielu rzeczy uczył się niemal od zera, na własnych wpadkach.


Copenhagen's Champions League qualifying journey began with an 8-3 aggregate victory over Icelandic club Breidablik, but Nesstrup's side were pushed all the way by Sparta Prague in the previous round, drawing 3-3 before triumphing on penalties. On the flip side, Rakow Czestochowa have already come through three qualifying rounds to reach the playoffs, with the Polish club's Champions League journey starting back in early July. After defeating Estonian side Flora in the first qualifying round, Rakow clinched a 4-3 aggregate win over Qarabag FK before dispatching Cypriot club Aris Limassol, setting up a playoff showdown with Copenhagen.


In terms of injuries, Adrian Gryszkiewicz and Ivi Lopez remain sidelined with long-term knee issues, while new signing Kamil Pestka is also expected to miss the second leg. Copenhagen possible starting lineup:Grabara; Jelert, Vavro, Diks, Meling; Claesson, Falk, Goncalves; Bardghji, Larsson, Elyounoussi Rakow Czestochowa possible starting lineup:Kovacevic; Racovitan, Kovacevic, Rundic; Tudor, Papanikolaou, Gerggren, Carlos; Cebula, Piasecki, Kocherhin We say: Copenhagen 3-1 Rakow Czestochowa (Copenhagen to win 4-1 on aggregate) Rakow Czestochowa will need to throw everything at Copenhagen in the second leg, but the visitors will likely leave themselves exposed at the back as they go for broke.


W jakiś, przez wielu pewnie wyczekany, moment zauważalnego, bolesnego, groteskowego upadku. Okej, fajnie, że przyfarciło im się te ostatnie parę sezonów, że szczęśliwie Karabach już nie jest tym samym Karabachem, co kiedyś, a Aris nie jest tym samym Arisem, co Aris Saloniki (tak, to prawda, Aris Limassol to nie to samo co Aris Saloniki). Pasował do tej narracji jakiś potężny przewrót, jakieś 0:3 u siebie po meczu, w którym Raków patrzy, a Kopenhaga gra. Pasowało napisać kolejny rozdział tamtej książki, którą zaczęliśmy poznawać wraz z Lechią. Że można zrobić wszystko dobrze, a na koniec i tak dostaje się boleśnie w czapkę. Ale. Ale Raków w tę rolę nie wszedł.


Jak to w piłce nożnej bywa dość często – rywal z większym potencjałem musiał uznać wyższość underdoga. Normalna rzecz, która ani nie powinna wpędzać w depresję tego z większym potencjałem, ani wpędzać w triumfalizm underdoga. Te kompromitacje w pucharach, słynne “eurowpierdole”, były bolesne, ale właśnie z uwagi na fakt, że nie powinny się wydarzyć. Argumenty były po polskiej stronie, bukmacherzy, logika, eksperci, ranking ELO – większość czynników wskazywała, że to Polacy są silniejsi, a potem po prostu gdzieś komuś grzały się styki i nowa Valeranga gotowa. To był problem, który nazwałbym wyizolowanym. “Powinno wyjść inaczej” i tyle, zdarzyła się wtopa, bierzemy na klatę, idziemy dalej.


Dlatego bałem się meczu Rakowa Częstochowa z FC Kopenhaga, ale i dlatego czekałem na mecz Rakowa z FC Kopenhaga. Zachowując wszelkie proporcje – Raków nie jest jeszcze na tym etapie budowy, co tamta Lechia. Oczywiście nie chodzi mi o siłę piłkarską, bo Lechia na przykład nie była mistrzem, bardziej okres cyklu budowy.


A to “zaledwie” FC Kopenhaga. Robi wrażenie? No robi, duński klub w pojedynkę osiąga więcej, niż całe nasze dostojne pucharowe grono. I nie na przestrzeni jednego sezonu, na przestrzeni niemal dekady. Były wszelkie podstawy ku temu, by w Raków nie wierzyć. Albo nawet inaczej – żeby wierzyć w jakieś bolesne spotkanie z ziemią.


FC København - Rakow Czestochowa H2H


About

Welcome to the group! You can connect with other members, ge...

Members

bottom of page